AktualnościJuniorJuniorka

Plan minimum wykonany i to wszystko…

Wczoraj pisaliśmy, że mamy trzech pewniaków do awansu do półfinałów Mistrzostw Polski juniorek i juniorów. Pozostałe zespoły miały szansę, lecz aby to wykonać trzeba było się wspiąć na wyżyny umiejętności.

Dziś będzie krótko, bo późno, a i tak większość z Was tekst przeczyta w niedzielny poranek lub już po zakończeniu ostatnich meczów.
Przed sobotnimi meczami zaznaczaliśmy, że do awansu po sobocie mamy trzech pewniaków: dwa zespoły Enea Energetyka i Szamotulanina w juniorkach.

W juniorach Enea Energetyk zabawił się z kolejnym rywalem. Trzeba też przyznać, że Błyskawica Szczecin nie była zbyt wymagająca. Gładziutkie zwycięstwo 3:0, a trener Dominik Hajduk znów mógł pobawić się rotacjami i dać szansę rezerwowym na pokazanie się na boisku, ale też pewnie pochować swoich zawodników przed jutrzejszym kluczowym meczu z Olsztynem.
A ten trochę się tylko pomęczył ze Skrą Bełchatów. Dwa pierwsze sety dość wyrównane. Pierwszy padł łupem olsztynian do 23, drugi dla bełchatowian do 22. Fajnie się to obserwowało z boku, bo chyba pierwszy raz na poznańskim turnieju były jakieś emocje. Po tych dwóch setach, AZS zaczął wyraźnie dominować i wróciliśmy do “faceta w łódce”. Jutro w meczu tak na dobrą sprawę o nic, Błyskawica ze Skrą zagrają o miejsce trzecie w turnieju dające kompletnie nic, no może poza wyższą lokatą w ostatecznej klasyfikacji MP na zakończenie sezonu. Ale są to tak odległe miejsca, że sorry, ale nie chce nam się nawet tego liczyć.
Po tym rozgrzewkowym meczu finał ćwierćfinału w Poznaniu, czyli mecz Enea Energetyk Poznań kontra AZS UWM Olsztyn. W teorii mecz zapowiada się ciekawie, bo pojedynek niepokonanych dotąd drużyn. Ale chyba tylko w teorii, bo już w opisach poprzednich dni zaznaczaliśmy, że olsztynianie nie do końca nas przekonują. A strata seta ze Skrą, którą Energetyk wciągnął nosem pokazuje, że to jednak dwa różne poziomy sportowe. Może głupio to zabrzmi, ale mamy nadzieję, że charakterem AZS postawi się Energetykowi, żeby choć trochę znów było emocji na tym turnieju. Dziś pokazali, że są to takie małe łobuziaki, często awanturujący się z sędziami i nieźle funkcjonujący kwadrat dla rezerwowych, który może napędzić drużynę do większej walki. Tylko w tym aspekcie wróżymy możliwość podjęcia walki z Energetykiem. Po dzisiejszym meczu napiszemy, że należy zwrócić uwagę na jednego chłopaka z Olsztyna: nr 6 na koszulce – Kacper Sienkiewicz. Dość mocno kopie z zagrywki i dziś seriami w tym elemencie zdobywał punkty. Może nie jest to cios, jakim dysponuje w poznańskim zespole Alan Okoń, ale zagrywka Sienkiewicza jest mocna, ale też zmienna, gdzie po ciosie potrafi zagrać zaskakujący skrót.
Mecze z turnieju w Poznaniu transmitujemy na naszym kanale YouTube. Program z linkami do meczów znajdziecie TUTAJ.

Z juniorów to tyle jeśli chodzi o awans do półfinałów lub choćby szanse przed ostatnim dniem. Jet Service Joker Piła musiał dziś pokonać Norwida Częstochowa, aby zachować szansę, ale przegrał 0:3. Opór postawił tylko w pierwszym secie przegrywając do 23. Potem już powietrze zeszło i przegrane do 15 i 14. Jutro mecz pocieszenia z Ostródą, która dziś też do zera przegrała z Lechią Tomaszów Mazowiecki.
Podobne zadanie do Jokera miał Szamotulanin, który podejmował Wybickiego Kielce. Akurat ten mecz udało nam się obejrzeć, bo był w “okienku” przerwy podczas meczów poznańskiego turnieju. Wczoraj pisaliśmy, że nie wierzymy w potęgę kielczan, mimo wygranych wcześniej wszystkich meczów w turnieju do zera. I chyba coś tam się znamy śledząc rozgrywki młodzieżowe w Polsce odkąd powstała nasza strona. Bo Szamotulanin, który w finale Wielkopolski zajął czwarte miejsce, nie wygrywając nawet seta bardzo mocno postawił się mistrzowi świętokrzyskiego. Wprawdzie przegrał 0:3, ale w partiach numer jeden i trzy przez większość setów prowadził kilkoma punktami, tylko partolił końcówki. Pomijamy set drugi, bo tam Szamotulanina nie było. Ale w tych nieparzystych setach bardzo fajnie się to oglądało, a emocji w tym jednym meczu mieliśmy więcej niż w całym poznańskim turnieju. I naprawdę szkoda, że prowadzeń nie udało się dopilnować, bo jutrzejszy mecz z Andrychowem byłby spacerkiem. A tak zostanie walka o pasztetową z kaszanką.
Nie udał się też ostatni mecz Jedynce Poznań, która w meczu o piąte miejsce przegrała 1:3 z Serbinowem Biała Podlaska.

Wszystkie wyniki i plany meczów MMP Juniorów (z godzinami rozpoczęcia) do zobaczenia TUTAJ.

Na grupie Wiara Energetyka Sebastian Okoń napisał podsumowując dzisiejszy dzień, że Energetyki rywalizują między sobą, która drużyna – męska czy żeńska szybciej spiorą swoich rywali. Juniorzy zadanie wykonali, więc juniorki nie chciały być gorsze i MKS Dąbrowę Górniczą (kiedyś to była niezła marka w siatkówce młodzieżowej) przejechały niczym walec świeżo polany asfalt. 3:0 i w setach do 13, 5! i 12. Dalszy komentarz chyba zbędny. W drugim meczu tej grupy, Police, które wcześniej też gładko wszystko wygrywały dziś trochę się namęczyły z Łaskovią. Policzanki wygrały, ale straciły pierwszego seta w turnieju. Energetyczne łaskowiczankom nie pozwoliły przekroczyć bariery 20 punktów w żadnym secie. Jutro mecz Energetyka z Policami o pierwsze miejsce w turnieju. Nie zakładamy się kto wygra, nie zakładamy się czy Energetyk straci seta, bo to jest oczywiste. Ewentualnie można się pobawić ile Police będą w stanie ugrać punktów. To co Energetyczne, podejmujecie wyzwanie?
W Sejnach również wszystko zgodnie z wczorajszymi przepowiedniami. Szamotulanin w meczu z gospodyniami wygrał 3:0 i zapewnił sobie awans do półfinału MP. Ale tam się też wydarzyła bardzo przyjemna dla nas sytuacja, bo niepokonany dotąd Trefl przegrał 0:3 z Chemikiem Olsztyn, co oznacza, że wedle naszych obliczeń tylko przegrana Szamotulanina 0:3 w jutrzejszym meczu z Treflem zabierze mu pierwsze miejsce, oczywiście przy wygranej Chemika z Sejnami 3:0. Jeśli coś pomyliliśmy w obliczeniach wybaczcie, jest późno gdy piszemy ten tekst.
Na koniec dwie gorsze wiadomości. W Kożuchowie Piątka Turek grała o utrzymanie szans na awans do półfinału z Silesią Mysłowice. Niby te Mysłowice nie takie silne, jak pisaliśmy wcześniej, ale to jednak Śląsk. A tam drużyn jest na pęczki, rywalizacja spora, więc i drużyny z tamtego województwa prezentują jakiś przyzwoity poziom. Niestety dziś ten poziom był na tyle wysoki, że Piątka zdołała wygrać tylko jednego seta. Oznacza to, że o półfinałach można już zapomnieć. Jutro mecz o trzecie miejsce z Kożuchowem.
Bez wątpienia najtrudniejszego rywala miała dziś Sparta Złotów. Mierzyła się z naszpikowaną kadrowiczkami i obrońcą tytułu Mistrza Polski i do tego jeszcze gospodarzem Wieżycą Stężyca. Zadanie trudne i Wieżyca dała też lekcję siatkówki Spartankom. Przegrana 0:3, a my wspomnimy tylko o secie numer dwa przegranym do 21. Zamiast pisać o secie pierwszym i trzecim poświęcimy ten czas na obejrzeniu filmu o langustynkach… Ale też napiszemy jedno: trener Wieżycy Stężycy – Dawid Michor to nasz “kolega”, który kilka razy gościł w naszym serwisie. Wiemy też, że obserwuje naszą stronę, więc mamy mały komunikat: Panie trenerze, wielkopolskich drużyn się tak nie traktuje. Nie psujmy naszej przyjaźni.
Żeby zakończyć tekst optymistycznie meldunek z Wrocławia, gdzie ZSMS Poznań pokonał w meczu o piąte miejsce w turnieju KPS Świdnicę 3:0, gromiąc swoje rywalki w każdym z setów.

Wszystkie wyniki i plany meczów MMP Juniorek (z godzinami rozpoczęcia) do zobaczenia TUTAJ.

Fot. Piotr Rychter

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *