Aktualności

Piotr Karbowiak Prezesem WZPS.

Zgodnie z naszymi zapowiedziami we wtorek odbyło się posiedzenie Zarządu Wielkopolskiego Związku Piłki Siatkowej, który wybrał nowego Prezesa, po rezygnacji z tej funkcji Jacka Brońskiego. Zaskoczenia na szczęście nie było.

We wtorek odbyło się posiedzenie Zarządu Wielkopolskiego Związku Piłki Siatkowej w celu wybrania Prezesa po tym jak ku chwale Wielkopolski z funkcji zrezygnował Jacek Broński. Jak już informowaliśmy wcześniej WZPS miał na to 30 dni od chwili złożenia rezygnacji przez poprzednika. Warto dodać, że była to pierwsza rezygnacja w historii WZPS. Wcześniej członkowie Zarządu musieli wybierać spośród siebie Prezesa po śmierci Damiana Gapińskiego. Wtedy jednym głosem nad Maciejem Kwiatkowskim wygrał Jacek Broński i zaczęło się 10-letnie rujnowanie WZPS.

Zebranie zaczęło się od płomiennego wystąpienia ustępującego Prezesa, który w swoim oświadczeniu oznajmił, że wszystkie jego decyzje były właściwe i jedynie słuszne, a wszystkie nieporozumienia i afery były wynikiem działań innych osób, w tym głównie Piotra Karbowiaka.

Po zgaszeniu zapędów byłego już Prezesa doszło do głosowania nad nowym Prezesem. Jedynym kandydatem był Piotr Karbowiak, który praktycznie jednogłośnie został wybrany nowym zarządzającym wielkopolską federacją. Nie musimy chyba sugerować, kto był oponentem.

Piotr Karbowiak to doświadczony działacz. W strukturach WZPS od wielu lat. Członek Wydziału Gier, Wydziału Dyscypliny i Wydziału Sędziowskiego, Wiceprezes WZPS od dwóch kadencji. Także członek Wydziału Dyscypliny w Polskim Związku Piłki Siatkowej – drugą kadencję. Były sędzia szczebla centralnego.

I jak napisaliśmy wcześniej najlepszy możliwy wybór w obecnej sytuacji. Czy jest naszym wymarzonym? Nie. Mamy świadomość, że współpracował z Brońskim kilka długich lat, choć ostatnio był jedynym, który potrafił mu się sprzeciwić i próbował naprawiać to co Broński wyczyniał i chyba głównie jemu zależało na tym, aby wizerunek związku nie miał twarzy poprzedniego Prezesa, czyli szamba.
To również dzięki niemu autor tego tekstu był w Wydziale Rozgrywek w poprzednim sezonie, gdy powiedzmy szczerze nie było konfliktów terminów meczów ligowych z finałami wojewódzkimi czy szczeblami Młodzieżowych Mistrzostw Polski aż do finału. Gdzie i tak zostawiliśmy okres półtora miesiąca na zaplanowanie i zorganizowanie meczu, jeśli taki konflikt by się pojawił. Nie było praktycznie żadnych zgrzytów i nieporozumień, oczywiście do czasu, aż nie wmieszał się Broński i powstała „Afera Krotoszyńska”.

Dlatego możemy chyba użyć zwrotu, że ma nasze zaufanie, bo wierzymy, że dobro siatkówki w Wielkopolsce będzie ponad prywatnymi wojenkami i stronniczemu dowodzeniu związku jak to robił jego poprzednik. Już mamy sygnały, że inni członkowie Zarządu również poczuli powiew pozytywnej energii i mimo wcześniejszego wycofania, chcą zacząć działać w szerszym wymiarze, bo wierzą, że teraz da się coś zrobić pozytywnego. Również ze środowiska słychać tylko pozytywne opinie i wrażenie głębokiego oddechu po poprzedniku. Przynajmniej do nas nie napłynęły żadne negatywne sygnały po tym wyborze.

W przyszłym tygodniu ma się odbyć jeszcze jeden Zarząd, w którym członkowie wybiorą nowych wiceprezesów oraz prezydium, a także trzeba będzie uzupełnić wakat na stanowisku przewodniczącego Wydziału Rozgrywek. Mamy tylko nadzieję, że do żadnych z tych gremiów nie trafi Broński, bo skoro podał się do dymisji zdaje sobie sprawę, że jego metody zarządzania i przede wszystkim podejmowane decyzje były trafne niczym wybór zupki chińskiej nad domową zupą babci.

Piotrowi życzymy powodzenia i cierpliwości, bo niestety dostał Zarząd w spadku po Brońskim. Ale jak wspomnieliśmy ten Zarząd również zaczyna się zmieniać i może niektóre uśpione miśki znajdą w sobie powołanie do tego do czego się tam znaleźli, czyli działania na rzecz wojewódzkiej siatkówki, a nie wbrew, jak to bywało wcześniej.

Nie oznacza to jednak, że działanie Wielkopolskiej Siatkówki się zmieni. Dalej będziemy patrzeć na ręce władzy. Dalej będziemy punktować błędy (jeśli takie będą) oraz chwalić i promować słuszne decyzje (niestety za Brońskiego takich się nie doczekaliśmy). Na pewno komunikacja i dialog będzie dużo sprawniejsza. Ma być większa transparentność, więc i środowisko będzie lepiej informowane.

Spróbujemy również zorganizować jakiś wywiad, rozmowę z nowym Prezesem, aby mógł podzielić się planami i wizją nowego WZPS z Wami drodzy czytelnicy. Dajmy jednak Piotrowi trochę czasu na ochłonięcie, posprzątanie brudów po poprzedniku, ułożenie planu działania. Ale będziemy próbować i będziemy w tym upierdliwi niczym komar latający w środku nocy, gdy próbujecie zasnąć. Mamy nadzieję, że taka propozycja przypadnie również Wam do gustu.