AktualnościJuniorJuniorka

Wielkopolska z medalami i w czołówce Mistrzostw Polski!

W dniach 15–19 kwietnia rozegrano Mistrzostwa Polski Juniorek i Juniorów. Dziewczęta rywalizowały w Dębicy, chłopacy w Mrzeżynie, a Wielkopolska ponownie zaznaczyła swoją obecność na ogólnopolskiej mapie siatkówki młodzieżowej. Mamy wypowiedzi trenerów wielkopolskich zespołów.

Zapowiedź przed turniejami wraz z wypowiedziami trenerów znajdziecie tutaj.

Finałowy turniej Mistrzostw Polski Juniorów w Mrzeżynie przyniósł ogromne emocje i solidną dawkę siatkówki na wysokim poziomie. Wielkopolskę reprezentowały dwa zespoły – Enea Energetyk Poznań oraz Joker Piła – i choć oba zakończyły rywalizację poza strefą medalową, zostawiły po sobie bardzo dobre wrażenie.

Poznaniacy kolejny raz potwierdzili swoją przynależność do ścisłej krajowej czołówki. Po 5. miejscu trzy lata temu, brązowym medalu dwa lata temu i 7. lokacie przed rokiem, tym razem ponownie uplasowali się wysoko, pokazując stabilność na poziomie centralnym. Już faza grupowa była wymagająca. W starciu z Akademią Talentów Jastrzębskiego Węgla po dwóch przegranych setach Energetyk potrafił się podnieść i wygrać trzecią partię, pokazując charakter i wolę walki. Bardzo wyrównany był także mecz z Jokerem Piła, gdzie oba zespoły dobrze się znały i nie brakowało długich wymian. Jednym z najbardziej interesujących spotkań był pojedynek z AKS V LO Rzeszów. Choć zakończył się porażką Energetyka w tie-breaku, statystyki pokazały coś zupełnie innego – poznaniacy byli lepsi praktycznie w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, ustępując rywalom jedynie blokiem. Z kolei konfrontacja z Gwardią Wrocław o 5. miejsce w Polsce miała dwa oblicza. Drugi set wygrany do 12 pokazał dominację Energetyka, ale w pozostałych partiach zawodnicy z Dolnego Śląska mocno się postawili, zmuszając Poznaniaków do maksymalnego wysiłku. O podsumowanie turnieju poprosiliśmy trenera Dominika Hajduka: „Trafiliśmy do bardzo wymagającej grupy, co potwierdziły późniejsze wyniki. Drużyny z Rzeszowa i Jastrzębia zdobyły odpowiednio złoty i srebrny medal. Turniej zaczęliśmy od słabszego meczu z zespołem z Jastrzębia-Zdroju i jak się później okazało, to spotkanie miało duży wpływ na układ naszej grupy. W kolejnym meczu pokazaliśmy już swoją jakość, wygrywając z drużyną z Piły 3:0. O awans do półfinału walczyliśmy do końca, ale po bardzo wyrównanym spotkaniu przegraliśmy z Rzeszowem 2:3 i ostatecznie nie udało się wejść do najlepszej czwórki. W całym zespole czujemy niedosyt, bo wiemy, że było nas stać na więcej. Z drugiej strony to już nasz czwarty finał Mistrzostw Polski z rzędu i kolejne potwierdzenie, że należymy do czołówki w kraju. Piąte miejsce w Polsce pokazuje, że jesteśmy bardzo mocnym ośrodkiem, który dobrze szkoli młodzież. Przed nami dalsza praca, budowanie zespołu i przygotowania do kolejnego sezonu w kategorii juniorów”.

Dla zespołu Jokera Piły sam awans do finałów był już dużym sukcesem – to pierwszy występ na tym poziomie od czterech lat. Co więcej, drużyna oparta była na młodszym roczniku, co tylko podnosi wartość zdobytego doświadczenia. W meczu z AKS V LO Rzeszów wynik 0:3 nie oddaje przebiegu gry – szczególnie w pierwszym i trzecim secie Pilanie toczyli wyrównaną walkę. Bardzo ciekawie wyglądały także „derby” z Energetykiem – Joker zaprezentował się lepiej niż w rozgrywkach wojewódzkich, pokazując rozwój w trakcie ostatnich tygodni. Nieco słabiej wypadło spotkanie z Akademią Talentów Jastrzębskiego Węgla – być może wpływ miało zmęczenie lub fakt, że był to już ostatni mecz grupowy bez szans na awans. Najbliżej zwycięstwa Joker był w starciu z Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa. Po wygranym pierwszym secie dwa kolejne padły łupem rywali, ale mimo słabszej trzeciej partii Pilanie potrafili się podnieść i w czwartej walczyli do końca, przegrywając dopiero na przewagi. Ostatecznie 8. miejsce należy uznać za bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę młody skład i perspektywę kolejnego sezonu. Tomasz Aszemberg podsumował turniej: „Znając siłę poszczególnych zespołów wiedziałem już przed sezonem, że jeśli wejdziemy do ósemki, a taki mieliśmy cel, to będzie bardzo ciężko o zakwalifikowanie się do strefy medalowej. Po awansie i losowaniu grup wiedziałem, że będzie już piekielnie ciężko… Mimo tego odważnie i bez kompleksów pracowaliśmy przez ostatni miesiąc na jak najlepszy występ w tym elitarnym turnieju. Jednak jeśli się ma drużynę składającą się w znaczącej przewadze z rocznika młodszego – fakt, że zdolnego i bardzo ambitnego, bo tak oceniam swoją drużynę, a w drużynach przeciwników przeważa rocznik starszy, w dodatku bardzo silny w skali kraju i że w zespołach przeciwników jest po kilku kadrowiczów w tym tych, którzy latem zdobyli z reprezentacją wicemistrzostwo świata oraz wielu chłopaków, którzy na przebiegu selekcji i przygotowań byli w obrębie tej silnej kadry (niemal do samego końca), to w boiskowej rywalizacji siłą rzeczy i takim swoistym sportowym prawem robiło to różnicę, a nawet barierę, której na ten moment nie byliśmy w stanie przekroczyć. Wyniki poszczególnych meczów były może trochę bolesne, to jednak wobec powyższego nie były gorzkie do przełknięcia i należy je przyjąć z pokorą. Podejmowaliśmy dzielną i ambitną walkę z wymagającymi rywalami. Były dobre momenty, gdzie mieliśmy przewagę, jednak wtedy przeciwnicy w obliczu zagrożenia robili właśnie tą różnicę wynikającą z wieku, doświadczenia i ogrania na międzynarodowych imprezach. Chciałoby się być wyżej. To 8. miejsce jest trochę przykre, tym bardziej, że rok temu w Mrzeżynie prawie cały zespół walczył o medale w kadecie… w tym roku turniej skończył się dla nas szybciej, ale trzeba to po prostu zaakceptować i pracować. Nasza postawa na tym turnieju mimo wielu trudnych momentów i problemów w grze wskazuje na to, że idziemy w dobrym kierunku i wiele jeszcze przed nami. Jednak na to co przed nami, musimy dalej pracować jeszcze ciężej niż do tej pory, a z tego turnieju wyciągnąć i przepracować duże i cenne doświadczenia”.

W meczu o brąz lepszy okazał się Trefl Gdańsk, który pokonał Lechię Tomaszów Mazowiecki 3:1. Finał dostarczył kibicom niesamowitych emocji. AKS V LO Rzeszów pokonał 3:0 Akademię Talentów Jastrzębskiego Węgla, ale wynik może być mylący. Każdy z setów był zacięty, a dwa z nich zakończyły się dopiero po grze na przewagi – 29:27 i 27:25.

Klasyfikacja końcowa:

  1. AKS V LO Rzeszów
  2. Akademia Talentów Jastrzębski Węgiel
  3. Energa Trefl Gdańsk
  4. Lechia Tomaszów Mazowiecki
  5. Enea Energetyk Poznań
  6. Gwardia Wrocław
  7. Budmar AZS Stoelzle Częstochowa
  8. LOMS Joker Piła

Nagrody indywidualne:

Najlepszy atakujący: Maksymilan Łysoń (AKS V LO Rzeszów)
Najlepszy rozgrywający: Piotr Pilarz (Akademia Talentów Jastrzębski Węgiel)
Najlepszy środkowy: Patryk Dudek (Akademia Talentów Jastrzębski Węgiel)
Najlepszy libero: Marcel Schadach (Energa Trefl Gdańsk)
Najlepszy przyjmujący: Maksymilian Durski (Energa Trefl Gdańsk)
MVP MP Juniorów – Mrzeżyno 2026: Maskymilian Łysoń (AKS V LO Rzeszów)

Choć tym razem bez medalu, oba wielkopolskie zespoły pokazały się z dobrej strony. Energetyk potwierdził swoją stabilną pozycję w krajowej czołówce, a Joker – mimo młodego składu – zebrał bezcenne doświadczenie. Patrząc na rozwój zawodników, można się spodziewać, że w kolejnych sezonach Wielkopolska znów włączy się do walki o najwyższe cele.

Mistrzostwa Polski juniorek w Dębicy gościły dwa wielkopolskie zespoły: Enea Energetyka Poznań oraz UKS Szamotulanina Szamotuły. Losowanie grup okazało się korzystne, bo oba zespoły trafiły do różnych części turniejowej drabinki, dzięki czemu mogły uniknąć bezpośredniego starcia w pierwszej fazie.

Rywalizację jako pierwsze rozpoczęły Poznanianki. Siatkarki Energetyka dobrze weszły w turniej, pokonując w trzech setach Chemika Olsztyn. Drugiego dnia poprzeczka powędrowała wyżej – mecz z Pałacem Bydgoszcz był znacznie bardziej wymagający. Dwa pierwsze sety wygrane do 23 dały komfort, ale w trzeciej partii to rywalki przejęły inicjatywę. Odpowiedź Energetyka była jednak zdecydowana – czwarty set wygrany do 9 i cały mecz 3:1. O pierwszym miejscu w grupie decydowało starcie z SMS-em Police. Choć wydawało się, że to Poznanianki są faworytkami, bo ich rywalki wcześniej musiały się bardziej napracować, rzeczywistość okazała się inna. Zespół z Polic zagrał bardzo pewnie i wygrał w trzech setach, spychając Energetyka na drugie miejsce w grupie.

Znacznie bardziej wyrównany przebieg miała faza grupowa w wykonaniu zespołu z Szamotuł. Już pierwszy mecz pokazał, że łatwo nie będzie – spotkanie z Wieliczką zakończyło się dopiero po tie-breaku, w którym lepsze okazały się podopieczne trenera Łukasza Klapczyńskiego. Drugie spotkanie to już znacznie spokojniejszy przebieg i wygrana 3:0 z Gedanią Gdańsk. O pierwszym miejscu w grupie decydował piątkowy mecz z Legionovią. Po niezwykle zaciętym pierwszym secie przegranym do 28, Szamotulanki odpowiedziały znakomicie, wygrywając kolejne partie do 16 i 14. Kiedy wydawało się, że kontrolują sytuację, rywalki wróciły do gry. Mimo prowadzenia 21:17 w czwartym secie, to Legionovia doprowadziła do tie-breaka. Decydująca partia była prawdziwym rollercoasterem. Szamotulanki prowadziły już 9:4 i 13:9, ale końcówka należała do rywalek, które zdobyły sześć punktów z rzędu i wygrały 15:13, zajmując pierwsze miejsce w grupie. Tym samym oba wielkopolskie zespoły zajęły drugie miejsca w grupach i znalazły się po przeciwnych stronach drabinki, co dawało szansę na ich spotkanie nawet w finale.

W półfinale Szamotulanin zmierzył się z SMS-em Police. Po znakomitym początku i wygranym secie do 12, kolejne trzy partie padły łupem rywalek i było jasne, że drużynie z Wielkopolski pozostanie walka o brązowy medal. Energetyk z kolei stanął naprzeciw Legionovii i nie pozostawił złudzeń – zwycięstwo w trzech setach dało Poznaniankom awans do finału i szansę na obronę tytułu mistrzowskiego.

W meczu o trzecie miejsce Szamotulanin ponownie zmierzył się z grupowym rywalem – Legionovią. Tym razem górą były zawodniczki z Wielkopolski, które wygrały 3:1 i sięgnęły po brązowy medal Mistrzostw Polski Juniorek. Występ swojego zespołu podsumował trener Łukasz Klapczyński: „Zespół z Polic był bardzo mocny. W składzie są dziewczyny trenujące na co dzień w SMS-ie w Szczyrku. W drugiej lidze kilkakrotnie graliśmy z sobą ale ze składu w Dębicy grała tylko libero. Pierwszy set zagraliśmy tak jak mieliśmy, agresywnie zagrywka i mądrze w ataku stąd wygrana do 12. Niestety od drugiego seta zgubiliśmy kierunek zagrywki i jakość ataku na wysokiej piłce. Na finale wszystkie mecze są trudne. Każdy przyjeżdża walczyć i nikt nie odpuszcza. Na pewno pierwsze spotkanie z Solną Wieliczka wygrane w tie-breaku dało nam dużo spokoju na kolejne dni. Drugi rok z rzędu zdobywamy brązowy medal Mistrzostw Polski w najstarszej kategorii wiekowej. Podkreśla to pracę jaką wykonujemy codziennie w naszym ośrodku i pokazuje, że staliśmy się jednym z najmocniejszych ośrodków szkolenia dziewczyn w kraju”.

W wielkim finale Energetyk ponownie musiał zagrać z rywalkami z Polic. Po słabym początku i przegranym pierwszym secie do 15, Poznanianki odpowiedziały w drugim, wygrywając w identycznym stosunku. Niestety, dwa kolejne sety padły łupem zespołu z Pomorza Zachodniego, który sięgnął po mistrzostwo Polski. Energetyk zakończył turniej ze srebrnym medalem.

Klasyfikacja końcowa:

  1. SMS Police
  2. Enea Energetyk Poznań
  3. UKS Szamotulanin Szamotuły
  4. PGE LTS Legionovia Legionowo
  5. KS Pałac Bydgoszcz
  6. PGE SMS Solna Wieliczka
  7. Gedania Gdańsk
  8. UKS Chemik SMS Olsztyn

Nagrody indywidualne:

Najlepsza atakująca: Eva Michelson – Enea Energetyk Poznań
Najlepsza rozgrywająca: Nadia Grochowska – Enea Energetyk Poznań
Najlepsza środkowa: Michalina Sikora – UKS Szamotulanin Szamotuły
Najlepsza libero: Julia Bogucka – SMS Police
Najlepsza przyjmująca: Aleksandra Wika – SMS Police
MVP MP Juniorek – Dębica 2026: Alicja Koprowska – SMS Police

Srebro i brąz mistrzostw Polski to wyraźny sygnał, że wielkopolska siatkówka młodzieżowa należy do krajowej czołówki. Dwa zespoły na podium jednego turnieju to nie przypadek, a efekt systematycznej pracy szkoleniowej i rosnącego poziomu zawodniczek. W Dębicy Wielkopolska pokazała swoją siłę – i wszystko wskazuje na to, że to nie ostatnie takie sukcesy.

Wielkopolska zakończyła turnieje w najstarszych kategorii młodzieżowych z dwoma medalami i mocnym akcentem w rywalizacji chłopaków, pokazując, że należy do najmocniejszych ośrodków młodzieżowej siatkówki w Polsce. Teraz czas na kadetów, gdzie w Mrzeżynie reprezentować nas będzie Joker Piła, a kadetki w liczbie 3 wielkopolskich zespołów – UKS Szamotulanin Szamotuły, UKS Lider Rokietnica/UKS Szamotulanin Szamotuły i Enea Energetyk Poznań zagrają w Szamotułach. Rozpoczęcie turnieju już od środy 22 kwietnia.