AktualnościMłodziczka

Energa MKS Kalisz Mistrzem Wielkopolski Młodziczek!

Nie było niespodzianki w turnieju finałowym młodziczek. Zgodnie z przewidywaniami Mistrzem Wielkopolski Młodziczek został Energa MKS Kalisz. Dodatkowy podziw budzi jednak styl w jakim tego dokonał. Na dalszych miejscach podium Szamotulanin Szamotuły i Piątka Turek.

Finały wojewódzkie młodzików i młodziczek to najbardziej wymagające turnieje. Podczas trzech dni rozegranych jest piętnaście meczów, a każdy zespół musi zagrać pięć. Zgodnie z oczekiwaniami tytuł powędrował do Kalisza. Siatkarki Energa MKS-u podczas finału nie straciły nawet seta, a każdy mecz wygrywały wyraźnie, z dużą przewagą punktową nad swoimi rywalkami. Nie będziemy też ukrywać, że MKS jest faworytem na pewno do medalu Mistrzostw Polski o ile nie już samego złota. W porównaniu do ubiegłego sezonu, w którym kaliszanki zajęły “dopiero” trzecie miejsce, w drużynie młodziczek zaszło sporo zmian. Za sterami zespołu zasiadł Jakub Skwarek, który przybył do Kalisza ze Sparty Warszawa. Wraz z nim, główny sponsor grup młodzieżowych w Kaliszu, zaprosił do klubu najlepsze i najbardziej perspektywiczne siatkarki w tej kategorii. Ale nie jest to plan jednosezonowy. Jak będziecie mogli wysłuchać w rozmowie z Krzysztofem Wróblem, sprowadzone do klubu zawodniczki mają grać ku chwale MKS-u i Wielkopolski co najmniej przez najbliższe cztery lata, czyli do końca kategorii młodzieżowych. MKS wbrew temu co początkowo napisaliśmy na naszym facebooku będzie gospodarzem turnieju 1/8 MP. Do Kalisza przyjadą Ares Nowa Sól, UKS Pomorzanie-Pogodno Szczecin i UKS Gdyńska Akademia Siatkówki.

Drugie miejsce dla Szamotulanina Szamotuły. Brązowy medalista Mistrzostw Polski z poprzedniego sezonu także przeszedł sporą zmianę. Stanowisko trenerki objęła Patrycja Grocholewska, która zastąpiła Michalinę Mikulską i zaczęła wprowadzać swoje porządki. Jak sama przyznała w rozmowie z nami, początki były trudne, ale szybko udało się znaleźć połączenie na linii trenerka-zawodniczki i wszystko zaczęło nadawać na tych samych falach. O ile Patrycja często musi odgrywać rolę “złego policjanta”, to nie zmienia się postać tego dobrego, którą niezmiennie pełni Kazimierz Fabin. Nasza Legenda Wielkopolskiej Siatkówki (możecie ten cykl zobaczyć tutaj) cały czas dzieli się wiedzą i doświadczeniem z zawodniczkami oraz trenerką. Jedyne dwa stracone sety w turnieju to w meczu z MKS-em Kalisz. Ale tu już wcześniej ustaliliśmy, że MKS jest z innej siatkarskiej planety, czyli Szamotulanin wygrał wszystkie mecze z ziemianami do zera. Choć nie ma co ukrywać, że w niektórych meczach nie bez problemu – szczególnie z ZSMS-em Poznań, gdzie wygrał dwa razy do 23. Czy uda się powtórzyć sukces sprzed roku i stanąć na podium MP? Chcielibyśmy i tego życzymy. Pierwszy krok trzeba będzie postawić w Stężycy, gdzie oprócz gospodyń Szamotulanin zmierzy się także z UKS Świtem Drzonków i MKS-em Gryf Szczecin.

Trzecie miejsce wywalczył UKS Piątka Turek. Nie raz już pisaliśmy, pod jakim wrażeniem pracy w tym klubie jesteśmy. Teraz trzeba będzie chyba zrobić kolejne wow. Bo o ile znając ambicje i charaktery trenerów Ewy Książki i Andrzeja Malczewskiego, to pewnie się cieszą z medalu, ale zawsze chcieliby więcej, to patrząc w jakim składzie to osiągnęli musi robić wrażenie. W kadrze turnieju finałowego były tylko dwie zawodniczki z rocznika docelowego, czyli 2008. Aż sześć dziewczynek, które założyły medale Mistrzostw Wielkopolski urodziły się w roku 2010. A trzeba też przyznać, że do srebrnego medalu zabrakło niewiele. Zadecydował o tym pierwszy mecz w wykonaniu Piątki z Szamotulaninem, gdzie szamotulanki wygrały 2:0, ale w setach do 21 i 23. W poniższej rozmowie usłyszycie, że trener Malczewski narzekał trochę na to, że na parkiecie pojawił się zaraz po przyjeździe z Turku. Oby w 1/8 finału było więcej czasu na regenerację po przyjeździe do Polic, a potem prostu do finału MP. Tam oprócz miejscowego SMS-u trzeba się będzie zmierzyć także z UKS-em Jasieniak i UKS-em Trójka/Jedynka Sulechów.

Nie wiemy czy rozczarowanie to odpowiednie słowo, ale na pewno ambicje Energetyka Poznań były wyższe niż czwarte miejsce. Tym bardziej, że był gospodarzem finału wojewódzkiego. No OK, takie w pełni gospodarzowanie to może nie było, bo młodziczki Energetyka nie grają codziennie w hali, gdzie odbywał się turniej. Ale jednak jakieś tam treningi wcześniej udało się przeprowadzić, czego z kolei rywalki już nie zrobiły. Energetyk zaczął dobrze, bo od dwóch wygranych, ale trzy kolejne mecze już zakończyły się porażkami. Podobnie jak w dwóch pierwszych zespołach, przed sezonem nastąpiła zmiana na stanowisku trenera. Mikołaj Adamowicz zastąpił Michała Dudka, który z kolei powędrował do starszych kategorii w klubie. Ale Mikołaj to bardzo świadomy trener. W poniższej rozmowie sam przyznał, że wie, gdzie można było lepiej popracować przed turniejem i zapowiedział, że te elementy zostaną poprawione w pierwszej kolejności. Mimo braku medalu cel minimalny został osiągnięty, bo Energetyk jako czwarty nasz klub będzie nas reprezentował w rozgrywkach szczeblowych. Pojedzie do Kożuchowa, gdzie zagra także z UKS-em Barnim Goleniów oraz Akademią Siatkówki Pliński&Wika.
Wszystkie turnieje 1/8 finałów odbędą się w najbliższą sobotę i niedzielę.

Na miejscach piątym i szóstym kolejno UKS 17 Kalisz i UKS ZSMS Poznań. Jako ciekawostkę można uznać, że to mecz między tymi właśnie zespołami zakończył się jedynym w całym turnieju tiebreakiem. Zwycięsko wyszły z niego kaliszanki i to one zajęły piąte miejsce w województwie w sezonie 2022/2023. Trener Jakub Stankiewicz już przed turniejem mówił, że sam awans do finału jest sukcesem. Wszak trzon zespołu stanowiły siatkarki, które w ubiegłym roku grały jeszcze w mini siatkówce. Zostały tam mistrzyniami Polski, ale jednak płynne przejście z mini do siatkówki sześcioosobowej nie zawsze jest bezproblemowe. Jeśli jednak uda się zachować drużynę na przyszły sezon, perspektywy będą wyższe.
ZSMS z kolei to chyba największy pechowiec tego sezonu. Porównując do poprzedniego roku klub zrobił ogromny progres, bo z miejsca szesnastego awansował na szóste, ale przez cały sezon trener Mikołaj Siwierski musiał zmagać się z kontuzjami w zespole. Awans wywalczył bez podstawowych zawodniczek i gdy się wydawało, że już na finał będzie miał wszystkich do dyspozycji i będzie mógł powalczyć co najmniej o “czwórkę”, na jednym z ostatnich treningów historia zatoczyła koło i pojawiło się kolejne złamanie. Dlatego podczas finału trzeba było trochę poeksperymentować i pomieszać, co wynikowo może nie zdało egzaminu, ale na boisku jak mawiał klasyk “momenty były”.

Poniżej rozmowy z wszystkimi trenerami drużyn uczestniczących w finale oraz zawodniczkami. Dodatkowo po raz pierwszy na naszym kanale Krzysztof Wróbel, który stoi za sukcesami kaliskiej siatkówki oraz Janusz Polaszek, trener koordynator kadr wojewódzkich. Zaparzcie sobie kawkę lub herbatkę w zależności od gustu, bo przed Wami ponad godzinny materiał po zakończeniu finału wojewódzkiego młodziczek.

Na koniec słowa uznania dla Energetyka Poznań. Nie planowali organizacji tego finału, ale spełnili prośbę władz związkowych i zorganizowali to przedsięwzięcie. Nawet gdy na samym początku pojawiły się pewne przeszkody, zawodowo je pokonali. A potem przygotowali już prawdziwe siatkarskie święto, które na pewno zostanie w pamięci tym młodym, początkującym jeszcze siatkarkom. Świetna oprawa, wysokiej jakości transmisje i niezawodny Piotr Rychter ze swoim karabinem w formie aparatu, a z niego najwyższej jakości zdjęcia. A na dokładkę fanatycy siatkówki na trybunach. O sile i przede wszystkim głośności ich dopingu mogliście się przekonać na powyższym filmie. Teraz trzymamy kciuki za kolejne szczebelki w drabinie do finałów Mistrzostw Polski.

Przypominamy także, że ważą się losy Wielkopolskiej Siatkówki. Jeśli chcecie, aby nasz serwis dalej funkcjonował zapoznajcie się z informacją z tego linku. Jeśli nie, być może znikniemy z końcem tego miesiąca.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *