AktualnościJuniorJuniorka

Po dwóch dniach ćwierćfinałów MP juniorek i juniorów.

Za nami dwa dni rywalizacji w podgrupach ćwierćfinałów Mistrzostw Polski juniorek i juniorów. Łącznie wystawiliśmy jako Wielkopolska aż dziewięć zespołów. Dwa już się wyautowały, pozostałe zawalczą o półfinały, choć obiektywnie patrząc wśród nich jest tylko trzech pewniaków.

Przegląd zaczynamy od juniorów, bo mamy mniej ekip. Poza tym obsługujemy turniej w Poznaniu, gdzie na naszym kanale YouTube przeprowadzamy transmisje z wszystkich meczów. Jak ktoś chciałby dołączyć do widzów, bo nie może być obecny w hali, to pod tym LINKIEM są plany wszystkich transmisji.

Zatem w Poznaniu mamy trochę emocje jak w filmie o facecie w łódce. Czekamy aż się coś rozkręci, ale przez dwa dni dalej pływamy w otchłani wielkiego jeziora i jakiejś akcji się nie doczekaliśmy. W podrupie A ogromne zaskoczenie, totalnie dominuje Enea Energetyk. Najpierw na spokojnie ograł Skrę Bełchatów, a dziś poprawił w meczu z Kronospanem (Zaksą) Strzelce Opolskie. Oba mecze oczywiście bez straty seta i bez jakichkolwiek emocji. Dziś Dominik Hajduk większość meczów grał drugą szóstką, która nie dała żadnych szans rozwinąć się rywalom. W drugiej podgrupie również z dużą przewagą wygrywa AZS UWM Olsztyn. Wiele zatem wskazuje, że to te zespoły w niedzielę zawalczą o wygranie tego turnieju. Ale… pierwszy mecz olsztynian z Błyskawicą Szczecin nie do końca nas przekonał, zatem może jutro bełchatowska Skra powalczy z AZS-em. Mecz Energetycznych z Błyskawicą, to wedle naszych przewidywań znów będzie jak z facetem w łódce.
Wcześniej o piąte miejsce powalczą dwa najsłabsze zespoły turnieju, czyli Strzelce Opolskie i Gdynia.

Z Poznania przenosimy się do Tomaszowa Mazowieckiego i tu o nudzie mowy być nie mogło, bo w jednej podgrupie mieliśmy dwa nasze zespoły: Jet Service LOMS Joker Piłę i Jedynkę Poznań. Wczoraj Joker, chyba zgodnie z przewidywaniami przegrał z Mistrzem Polski – Lechią Tomaszów Mazowiecki. Najważniejszy mecz odbył się jednak dziś rano, gdzie doszło do derbów Wielkopolski. Mecz niezwykle zaciekły, zakończony w pięciu setach, z czego trzy kończyły się na przewagi. Górą pilanie, którzy tą wygraną weszli do czwórki turnieju. Jedynce po późniejszej przegranej z Lechią, jutro na pocieszenie pozostanie mecz o miejsce piąte.
Z drugiej podgrupy weszły Norwid Częstochowa i SMS Ostróda. Norwid z pierwszego miejsca, ale w każdym spotkaniu tracił seta. I może Joker w tym meczu faworytem nie będzie, ale podczas finału juniorów województwa śląskiego, gdzieś przypadkowo trafiliśmy na mecz Norwida z AZS-em Częstochowa i ten dostał tam srogie lanie. Nie jest tak silny i jest w zasięgu siatkarzy prowadzonych przez Tomasza Aszemberga. Wtedy jeszcze tylko w niedzielę pyknięcie Ostródy i półfinał MP będzie dla Jokera.

Nasz czwarty przedstawiciel to Szamotulanin, który gra w Gdańsku. Już przed turniejem trener Jakub Nowak mówił, że najważniejszym meczem będzie pierwszy mecz z TSV Sanok. Jako iż Trefl jest po prostu poza zasięgiem, to mecz z Sanokiem dawał przepustkę do czwórki w turnieju. I Szamotulanin zagrał tak, jak go znamy z tego sezonu. Czyli bardzo nierówno. Wygrał pierwszego seta do 22, by dwa kolejne wtopić do 14 i 15. A że było źle, to też oczywistym było, że za chwilę będzie lepiej, więc czwartego i piątego seta szamotulanie już wygrali. Najpierw 25:20, a w tiebreaku z racji na deficyt kawy w okolicach podnieśli ciśnienie wszystkim dopingującym i wygrali 18:16. Co czeka ich potem? Najpierw mecz ze zwycięzcą drugiej podgrupy – Wybickim Kielce. Ten wygrał wszystko do zera, ale jakoś nie mamy przekonania do potęg z województwa świętokrzyskiego, gdzie wiadomo, że grają tam ligę trzy zespoły na krzyż, a poza tym strasznie wieje. Szamotulanie chyba już cel na ten turniej wykonali, więc teraz już na luziku mogą podejść do kolejnych meczów. A że jak już napisaliśmy wcześniej są nieobliczalni, mogą kielczan pokonać. Przypomnijmy też, że to jedyny zespół, który potrafił na finale wojewódzkim postawić się potężnemu Energetykowi. Wprawdzie tylko w jednym secie, ale nikt inny tego w tym sezonie jeszcze nie osiągnął. Warto też dodać, że Szamotulanin w meczu z Treflem urwał seta, czego przyznajemy z ręką na sercu się nie spodziewaliśmy. Zatem najpierw pokonać Kielce, a w niedzielę rozprawić się z Andrychowem i prezes Małyszka znów będzie miał okazję do “biadolenia”, ile to pieniędzy musi wysupłać na podróże po Polsce jego drużyn (tu puszczamy do naszego ulubionego prezesa oczko).

Wszystkie wyniki, tabele i plany meczów MMP juniorów dostępne TUTAJ.

Wydarzenia z juniorek zaczynamy od grupy 1, która gra w Policach, a naszym przedstawicielem jest Enea Energetyk Poznań. Tu moglibyśmy skopiować tekst z akapitu o juniorach Energetyka, bo w meczach Energetycznych juniorek jest tyle samo emocji. Najpierw lanie dla Łasovii Łask, a potem pogrom Gedanii. Przyznamy, że nawet podjęliśmy próbę obejrzenia meczu poznanianek, gdy wróciliśmy z turnieju juniorów do domu. Jednak tablica wyników nas mocno zniechęciła. Było już 2:0 dla Energetyka i w trzecim secie przewaga bodajże 12 punktów. Nuda…
W drugiej podgrupie podobnie bawią się gospodynie, które też odnotowały godne wyniki. Z Ełkiem w setach do 11, 9 i 7, a Dąbrową Górniczą 6, 18 i 6. Może być fajne meczycho Energetyka z Policami, choć siła poznanianek jest tak duża, że problemów i tak nie przewidujemy. Ten mecz w niedzielę, jutro z kolei trening na Dąbrowie Górniczej.

Teraz przeskakujemy do grupy 4 i Kożuchowa, gdzie gra Piątka Turek. I ło panie co tam się dzieje. W pierwszym najtrudniejszym meczu, Piątka zmierzyła się z Ateną Warszawa. Nie ma co ukrywać, że szósta drużyna w Polsce poprzedniego sezonu była faworytem. I tak też było w pierwszym secie, którego warszawianki wygrały do 18. Potem już rzeźnia, która niestety nie zakończyła się po naszej myśli. Dwa sety na przewagi dla zawodniczek ze stolicy i trzeba było wygrać mecz z Developresem, aby wejść do fazy finałowej. Dwa sety na przewagi z Ateną, to za mało emocji i trzeba było jeszcze coś dorzucić. Zatem siatkarki prowadzone przez trenera Andrzeja Malczewskiego postanowiły pograć najdłużej w Polsce, bo na przestrzeni pięciu setów. Można śmiało określić, że była to typowa żeńska siatkówka. Najpierw wygrana do 22 Piątki, by potem przegrać do 21. No to znów zamianka i wygrana do 10 dla drużyny z Turku, by potem przegrać do 14. Pięknie prawda? Na szczęście w tiebraku sytuacja znów się odmieniła na korzyść Piątki i pewna wygrana do 6.
W drugiej podgrupie najlepsza Silesia Mysłowice, która będzie jutrzejszym rywalem Piątki, a w niedzielę mecz z gospodyniami z Kożuchowa. Obie drużyny absolutnie w zasięgu turczanek.

Trzymamy się chronologii i kolejną grupą, którą odwiedzamy jest ta oznaczona nr 6 w Sejnach. Tam mamy trzeciego (po dwóch Energetykach) pewniaka do półfinałów MP. Mowa o Szamotulaninie, który w dwóch meczach dwa razy schodził zwycięski. Najpierw w najtrudniejszym meczu z Chemikiem Olsztyn zakończonym wygraną 3:1. Dziś Szamotulanin poprawił w meczu z AZS AWS Wrocław, nie pozwalając rywalkom zbliżyć się do siebie. Pewna wygrana 3:0, a trener Łukasz Klapczyński powiedział, że mecz był pod pełną kontrolą i na boisku pojawiły się wszystkie zawodniczki, które pojechały na Podlasie. Jutro mecz z gospodyniami, które szamotulanki powinny wciągnąć nosem, ale w niedzielę już bój o pierwsze miejsce może być emocjonujący. Przeciwnikiem będzie Trefl Gdańsk, który w swojej podgrupie nie stracił seta.

Zmierzamy na Dolny Śląsk i stamtąd smutne wieści. Gra tam poznański ZSMS, który wypadł już z rywalizacji. Kluczowy był mecz z Pogonią Proszowice przegrany 2:3. To on zamknął poznaniankom drogę do czwórki. Potem już trochę bez walki porażka z Volley’em Wrocław dopełniła dzieła. Na pocieszenie sobotni mecz o piąte miejsce z KPS-em Świdnicą.

Na koniec meldujemy się u Mistrza Polski Juniorek – Wieżycy Stężyca. Tutaj reprezentuje nas Sparta Złotów. Sparta, które jest swego rodzaju kopciuszkiem. W Wielkopolsce na czwartym miejscu, ale w Polsce Spartanki już reprezentują nas bardzo godnie. Najpierw po dramatycznym meczu złotowianki ograły Chełmca Wałbrzych 3:2, wygrywając w tiebreaku 17:15. Potem przyszedł czas na mecz bardzo mocnymi Budowlanymi Łódź. Budowlane, które w tym sezonie poważnie się wzmocniły. Śmiało można powiedzieć, że wieloletni dominator w Polsce – MKS Kalisz rozpadł się na dwie części: jedna trafiła do Energetyka Poznań, druga właśnie do Budowlanych. Ale na boisku w ogóle tego nie było widać. Obejrzeliśmy ten mecz w całości, bardzo dokładnie i absolutnie obiektywny kibic nie dostrzegłby różnicy, w którym zespole są młodzieżowe reprezentantki Polski, a który to dopiero w budowie, oparty w dużej mierze na kadetkach. W pierwszym secie, Sparta miała piłkę setową w górze przy stanie 24:23, ale nie udało się skończyć. Wykorzystały to łodzianki i zdobyły trzy punkty z rzędu kończąc partię 26:24. W drugim secie Spartanki znów grały jak z nut, prowadziły przez większość tej części, ale znów gdzieś zabrakło może szczęścia, a może konsekwencji w końcówce i znów górą Budowlane 25:23. Trzeci set już trochę słabszy bo przegrany do 20. Ale niech suchy wynik 0:3 nikogo nie zmyli, że był to jednostronny mecz. Zgadzamy się z trenerem Dawidem Erwardtem, któremu po tym meczu pogratulowaliśmy dobrego występu, a ten odpowiedział: “Wstydu chyba nie przynieśliśmy…”. Absolutnie! A przypomnijmy, że docelową kategorią Sparty są kadetki: drżyjcie Wielkopolscy przeciwnicy przed finałem wojewódzkim kadetek.
Niestety ta porażka spowodowała, że o wyjście do półfinałów będzie piekielnie trudno. Bo o ile Sparta raczej wygra w niedzielnym meczu z TPS-em Lublin, o tyle jutrzejszy mecz ze Stężycą będzie skokiem w paszczę lwa. Dawid Michor i jego ekipa się bawi na tym turnieju. Najpierw gładziutko z Karpatami Krosno i w setach do 7, 14 i 7, potem podobnie z Lublinem: 12,9,9. Co nie oznacza, że oczywiście nie będziemy mocno trzymać kciuków.

Wszystkie wyniki, tabele i plany meczów MMP juniorek dostępne TUTAJ.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *