AktualnościIII liga KobietIII liga Mężczyzn

Poznaliśmy półfinalistów w trzecich ligach

Podczas decydujących o półfinałach meczach były spotkania jednostronne, zacięte ale był i złoty set, który rozstrzygnął o strefie medalowej.

Tym razem zaczniemy od panów, jako że były to zdecydowanie mniej emocjonujące spotkania niż u pań, a wyniki rywalizacji rozstrzygnęły się już w pierwszych meczach. Jak już pisaliśmy w zapowiedzi, wszystkie ubiegłotygodniowe mecze wygrali goście, więc w rewanżu wystarczyło tylko postawić kropkę nad „i”. W półfinałach zmierzą się SPS Volley Opatówek i Enea Energetyk Poznań oraz Tarnovia Volleyball Tarnowo Podgórne i Zamek Gołańcz. Po meczu Tarnovii z Ene Energetykiem II, rozmawialiśmy z trenerem Tarnovii Michałem Kolanem, który opowiedział o planach i bieżącej sytuacji klubu.

Dużo więcej działo się u pań. Najłatwiejszą przeprawę miały Spartanki ze Złotowa. Po wygranej na wyjeździe z Mileszą Targowa Górka wystarczyło przypieczętować awans u siebie. I jak napisano na profilu Sparty przy wypełnionej po brzegi hali w Złotowie gospodynie nie oddały nawet seta i zameldowały się w półfinale. Wydawało się, że podobnie łatwo będą miały siatkarki UKS Piątki Turek, które w pierwszym meczu gładko pokonały SKS Murowaną Goślinę w ich hali. Ale to co się działo w Turku zostało okrzyknięte wielkim finałem i walką o złoty medal. Duże przewagi, odrabianie kilku punktów i cztery sety zakończone do 23 lub 24. Siatkarki z Murowanej Gośliny wygrywały już 2:0 i blisko było złotego seta. Jednak to młode siatkarki z Turku wzięły sprawy w swoje ręce i kolejne trzy sety dla nich i to one zagrają ze Spartą Złotów w półfinale. Niezwykle emocjonujący mecz odbył się w Kościanie. Siatkarki SPS BoxPro Volley Piła u siebie nie oddały seta, ale w Kościanie już tak łatwo nie było. Gospodynie co prawda łatwo przegrały pierwszego seta, ale w dwóch kolejnych były górą, a w czwartym miały nawet piłkę meczową. Jednak to pilanki ostatecznie wygrały seta do 25 i mogły w secie piątym dać pograć rezerwowym, gdyż awans do półfinału już był pewny. A tam spotkają się z SKF BPS SP69 Poznań. Siatkarki SKF przegrały pierwsze spotkanie z UKS ZSMS Poznań, ale we własnej hali to one wygrały mecz nie tracąc seta. Do rozstrzygnięcia potrzebny był złoty set, który padł łupem SKF-u. Po spotkaniu zadowolony był trener Damian Gapik: – Cieszę się, że zespół zagrał dziś na swoim poziomie, ale wiem, że stać nas na jeszcze lepszą grę. Funkcjonowaliśmy, jako drużyna pod każdym względem: bardzo dobrze przyjmując, grając system blok-obrona no i podejmowaliśmy dobre decyzje w rozegraniu i ataku. Duże brawa dla dziewczyn, które poradziły sobie ostatecznie z presją nakładaną na faworyta i z koniecznością odrobienia strat po pierwszym niespodziewanie przegranym meczu 1:3. Pewnie wygraliśmy to spotkanie, a następnie decydującego o wszystkim „złotego seta” 15:7. Dziękujemy za rywalizację UKS ZSMS Poznań, który zawiesił nam poprzeczkę wysoko i życzymy im powodzenia w dalszej części rozgrywek.  (źródło Nasz Głos Poznański)

Pierwsze mecze półfinałowe zaplanowano na 17 lutego.