Aktualności

Przegląd wydarzeń z rozgrywek szczeblowych.

W miniony weekend za dużo meczów z naszymi przedstawicielami w rozgrywkach centralnych nie było. Na boiskach pojawili się Energa MKS Kalisz, Krispol Września, Enea Energetyk Poznań, a mecz awansem w II lidze zagrał ZSMS Poznań.

Jakże cieszy nas każda wygrana Krispolu Września. W sobotę nasz rodzynek w pierwszej lidze odniósł cenne zwycięstwo w Świdniku, a po raz kolejny statuetkę MVP odebrał Piotr Lipiński. To bardzo cenne zwycięstwo, które z pewnością doda pewności siebie, bo przecież Avia to zespół zajmujący obecnie 6 miejsce w tabeli, z którym do tej pory wrześnianom nie udało się wygrać. Dzięki trzem punktom podopieczni Mariana Kardasa wyprzedzili Legię i zbliżyli się do Astry Nowa Sól. Walka o utrzymanie trwa i trzeba, KONIECZNIE wyprzedzić zespół z lubuskiego, aby spokojnie myśleć o przyszłym sezonie w Tauron 1. Lidze.

W I Lidze Kobiet, Enea Energetyk Poznań w niesamowitym spotkaniu wyrwał zwycięstwo w Sosnowcu. Poznanianki przegrywały już 0:2, a jednak doprowadziły do tiebreaka i wygrały spotkanie na śląskim parkiecie 3:2. Bardzo ważne zwycięstwo nie pozwoliło odskoczyć Ślązaczkom w tabeli i różnica między Płomieniem a naszymi dziewczynami to tylko 2 punkty. Pomimo wielu kontuzji nasze dziewczyny walczą, aby znaleźć się w turnieju o awans do Tauron Ligi.

II Liga Kobiet jest zdominowana przez wielkopolskie zespoły. Na 10 drużyn aż 7 to przedstawiciele naszego województwa. Ze względu na półfinały juniorek odbyły się tylko 2 mecze w naszej grupie.

Zaległe spotkanie 16 kolejki rozegrały zawodniczki Biofarmu Szamotulanina Szamotuły. Wybrały się one do silnego zespołu Lidera w Aleksandrowie Łódzkim. Niespodzianki nie było i wicelider tabeli wygrał w trzech setach do 13, 19 i 19.

Lider miał pracowite dni, bo trzy dni później przyjechał na mecz do Poznania, w którym mierzył się z ZSMS-em Poznań. Już przed meczem wiedzieliśmy, że będzie to bardzo trudne spotkanie, w końcu grał wicelider z przedostatnim zespołem w tabeli. Zawodniczki Libero w tym sezonie przegrały tylko 3 mecze, wszystkie na wyjeździe, a ich pogromczyniami były KS Piła, który od dłuższego czasu przewodzi w tabeli, Enea Energetyk Poznań oraz GLKS Janków Przygodzki. Dla porównania zespół poznański na 15 meczów miał tylko 5 zwycięstw. I niestety nie udało się zwyciężyć po raz szósty. Jednak wynik 0:3 nie odzwierciedla przebiegu meczu. Zarówno w pierwszym jak i w drugim secie, to podopieczne Marka Tuszyńskiego rozpoczynały od prowadzenia w setach. W pierwszym secie Wielkopolanki wyszły na zdecydowane prowadzenie przy zagrywce kapitan zespołu Wiktorii Drajer i zrobił się wynik 17:11. Świetna gra naszych dziewczyn doprowadziła do wyniku 23:19 i wtedy coś się zacięło. Przy zagrywce rozgrywającej Anny Nowak kolejne punkty zdobywały dziewczyny z Aleksandrowa Łódzkiego i skończyły seta wynikiem 25:23. W drugim secie znowu świetny początek poznanianek i prowadzenie 4:0. Potem znowu jakieś zacięcie i zrobiło się 7:8. Dobre przyjęcie ZSMS-u, fajne rozegranie, dobre ataki, ale nic nie wpadało. Siatkarki z Aleksandrowa podbijały niemożliwe piłki, zagrały także dobrze blokiem.  Przy dużej przewadze przeciwniczek trener Marek Tuszyński dał pograć zmienniczkom. W trzecim secie walka była dość zacięta, jednak nie udało się wygrać seta. Pomimo przegranej 0:3 (23:25, 14:25, 18:25) poznanianki zaprezentowały się bardzo dobrze. Punktów ciągle brakuje, aby uciec ze strefy spadkowej, ale przy ścisku w dole tabeli każda drużyna ma szanse na utrzymanie się w II lidze.

Po tym meczu rozmawialiśmy z trenerem gości Pawłem Ruszkowskim, kapitanką ZSMS-u Wiktorią Drajer i trenerem gospodyń Markiem Tuszyńskim:

W tabeli bez zmian. Na czele cztery zespoły z dużą przewagą nad pozostałą szóstką, z której każda może jeszcze opuścić rozgrywki szczeblowe. Wyniki, terminarze i tabela II Ligi Kobiet do zobaczenia tutaj.