Aktualności

Komplet zwycięstw, wielkie emocje i gorące dyskusje.

Cztery mecze, cztery zwycięstwa. Z takim bilansem Polacy zakończyli turniej VNL, który w dniach 24-28 czerwca odbywał się w Gliwicach. Fantastyczna atmosfera, świetna oprawa, atrakcje dla dzieci i młodzieży i świetna postawa naszych siatkarzy – po prostu święto polskiej siatkówki. Jednak najwięcej mówiło się o nowych przepisach i ich interpretacji przez sędziów.

Polacy będą chcieli obronić tytuł, który zdobyli w Lidze narodów w ubiegłym roku. Po dwóch turniejach jesteśmy na 3 miejscu z dużymi szansami na awans do turnieju finałowego. To chyba rekordowy sezon pod względem tiebreaków. Na turnieju w Chinach Polacy rozegrali 3 tiebreaki, w Gliwicach kolejne dwa.

Póki co bilans 6 zwycięstw, dwóch przegranych i jak podliczono musimy wygrać przynajmniej jeden mecz aby mieć pewność gry w finale VNL.

W Gliwicach spotkaliśmy trenerów i zawodników, których znaliśmy czy to z polskiej ligi czy z prowadzenia reprezentacji. Wszyscy zgodnie podkreślają niesamowitą atmosferę na trybunach, a polską ligę uznają za najlepszą lub jedna z najlepszych na świecie.

Vital Heynen, który przez 3 lata prowadził reprezentację Polski, obecnie szefuje reprezentacji Chin. Jak zwykle pełen ekspresji pochwalił swoich graczy. Stwierdził, że w ciągu 2 lat zrobili progres, który już można zobaczyć podczas tegorocznej Ligi Światowej. Chińczycy jako gospodarze zagrają w turnieju finałowym, ale celem Heynena jest stworzenie silnej reprezentacji na Igrzyska Olimpijskie w 2028 roku.

Po rezygnacji Michała Winiarskiego reprezentację Niemiec prowadzi Massimo Botti. W strefie wywiadów padało dużo pytań o Resovię, której w ostatnim sezonie był pierwszym trenerem. Botti powiedział, że czwarte miejsce, które siatkarze z Podkarpacia zajęli w sezonie 2025/2026 to tyle na ile było ich stać. W klubie podjęto decyzję o zwolnieniu trenera i na pytania dotyczące tej kwestii trener nie chciał odpowiadać. Zarzucano mu kiepską atmosferę w drużynie, wprowadzenia chaosu i niekoniecznie logiczne zmiany szczególnie podczas meczu z Projektem Warszawa.

Matías Sánchez rozgrywający reprezentacji Argentyny, bardzo ceni sobie polską ligę, w której grał 3 sezony w Ślepsku Suwałki. Po meczach siatkarskich ogląda i kibicuje reprezentacji Argentyny, której wróży finał na mundialu. Z De Cecco są świetnymi kolegami i korzysta z jego wskazówek, bo Lucciano spędził ostatni sezon w Polskiej lidze. De Cecco uwielbia grać w Polsce. Pamięta Mistrzostwa Świata w 2022, gdy wygrali w gliwickiej arenie najpierw z Serbią, a w ćwierćfinale ulegli Brazylii. Miło wspomina także pobyt w Częstochowie, świetnie się tu czuje, ma mnóstwo przyjaciół, jedynie rezultat na koniec sezonu nie był taki jakiego oczekiwał. Zapytaliśmy także o wielkopolskie akcenty, a konkretnie o Bartka Ostója, który w połowie sezonu wzmocnił klub z Częstochowy. Luciano rozegrał fantastyczny mecz przeciwko Polakom w niedzielę i pomimo wieku i gorszej fizyczności pokazał, jak technika może zakręcić środkowymi rywali.

Emanuele Zanini, trener Belgów był bardzo zdegustowany sędziowaniem i nowymi zasadami, które są testowane. Najbardziej wzburzyło go przyjęcie palcami przez naszych zawodników, które według niego powinny być odgwizdane jako piłka rzucona, także brak pokazania na telebimie piłki autowej, kiedy to wziął challange. Podkreślił także szeroki skład polskiej reprezentacji oraz to, że wszyscy w grali w mocnej polskiej lidze.

Przerwa na reklamę i wielkie okazje od Sportano

W polskiej reprezentacji mogliśmy zobaczyć zawodników, którzy nie pojechali na pierwszy turniej do Chin. Trener Grbić ma bardzo szeroką kadrę i dał wolne siatkarzom, którzy w ubiegłym sezonie stanowili o sile naszej drużyny lub też zmuszony był do zmian ze względu na kontuzje. Dużo czasu na boisku spędza kapitan Olek Śliwka, który wrócił do reprezentacji po kontuzji, której nabawił się przed ubiegłorocznym turniejem VNL. Mikołaj Sawicki stracił ostatni rok i to był najgorszy okres w jego karierze. Po zdobyciu Mistrzostwa Polski przez Bogdankę Lublin i powołaniu do kadry Polski w maju 2025 roku POLADA (Polska Agencja Antydopingowa) ogłosiła zawieszenie zawodnika ze względu na obecność zakazanej substancji w organizmie. Jak się okazało po prawie roku procedura badawcza Polady była błędna, a próbki przebadane przez Światową Agencję Antydopingową (WADA) wykluczyły obecność jakiegokolwiek zakazanego środa, postępowanie zostało umorzone a Mikołaj uniewinniony. Siatkarz stracił jednak cały sezon, ale Nikola Grbić wierzy w tego zawodnika i daje mu szanse, póki co na krótkich zmianach. Artur Szalpuk wydaje się być w doskonałej formie, a jego techniczne ataki przez bark komplikowały grę rywali. Nie chciał cytować słów trenera Grbicia po przegranych dwóch setach z Belgami, ważne że poskutkowały. Zawodnik natomiast ogląda mundial i zgadniecie komu kibicuje? Aleksander Śliwka podkreślił rolę całej drużyny, bo trener Grbić wymaga, aby każdy był gotowy, choćby miał wyjść i dotknąć tylko raz piłkę. Opowiedział jak się przygotowywali do nowych przepisów i zaprosił Bartka Kurka do jak najczęstszych wizyt na trybunach.

W ostatnim meczu pobity został rekord Ligi Narodów, bo pierwszy set zakończył się wynikiem 50:48 na korzyść Argentyńczyków. Kolejne sety już na korzyść Polaków i wielkie święto w gliwickiej PreZero Arenie.

Przed Polakami teraz turniej w Chicago, który odbędzie się w dniach 15-20 lipca. Polacy zmierzą się tam z zespołami Bułgarii, Brazylii, Francji i USA.

Mecze reprezentacji Polski:

  • Polska – Kuba 3:0
  • Polska – Słowenia 2:3
  • Polska – Japonia 2:3
  • Polska – Ukraina 3:2
  • Polska – Belgia 3:2
  • Polska – Turcja 3:2
  • Polska – Niemcy 3:1
  • Polska – Argentyna 3:1
  • Polska – Bułgaria (15 lipca, 19.00)
  • Polska – Brazylia (18 lipca, 3.00)
  • Polska – Francja (18 lipca, 23.00)
  • Polska – USA (20 lipca, 3.00)

To co przewijało się w każdej rozmowie to praca sędziów i nowe przepisy, które są testowane podczas tegorocznej VNL. O tych zmianach pisaliśmy tutaj.

W każdym meczu są dyskusje, wiele takich samych sytuacji jest interpretowanych w różny sposób. Wiele sytuacji jest rozstrzygany przez challange, sędziowie otrzymują także informacje nawet podczas akcji w słuchawce. Czy to nie jest tak, że jeśli dostajesz mnóstwo podpowiedzi na ucho, to spada odpowiedzialność i koncentracja? Masz z tyłu głowy, że ktoś w odpowiednim momencie szepnie na ucho lub pokaże na tablecie, a wówczas element gry, który nie podlega challengowi, jest nowy przepis i nie do końca wiesz jak to gwizdnąć.

Sędziowie chyba również nie czuli się zadowoleni po przesędziowanych spotkaniach, bo schodząc do szatni widać było bardziej miny zbitego psa niż pewność siebie i satysfakcję z prowadzonego meczu.

I może, jak powiedział kapitan reprezentacji Polski Olek Śliwka, w końcu dojdziemy do momentu, kiedy i sędziowie i zawodnicy będą wiedzieli jak mogą grać. Oby tylko kibice także wiedzieli, bo te wszystkie zmiany ponoć po to, aby dla kibiców było bardziej przejrzyście.