Rutnicki Cup wraca na plaże!
Już w najbliższy weekend rusza jubileuszowa, 20. edycja Rutnicki Cup – jednego z najbardziej rozpoznawalnych amatorskich cykli turniejów siatkówki plażowej w Wielkopolsce. Przez trzy kolejne weekendy plaże w regionie ponownie zamienią się w areny sportowej rywalizacji, a na piasku spotkają się doświadczeni plażowicze, amatorzy i ci, którzy po prostu kochają siatkówkę i dobrą zabawę.
Przez blisko dwie dekady przez boiska Rutnicki Cup przewinęły się tysiące zawodniczek i zawodników z całej Polski. Turniej od lat udowadnia, że do gry nie potrzeba zawodowego kontraktu – wystarczą chęci, partner do gry i odrobina sportowego zacięcia.
Tegoroczna edycja podobnie jak poprzednie, obejmuje pięć turniejów eliminacyjnych oraz Wielki Finał:
- 11 lipca – Oborniki (Kąpielisko Miejskie)
- 12 lipca – Pniewy (Plaża Miejska)
- 18 lipca – Wolsztyn (Plaża Miejska)
- 19 lipca – Chrzypsko Wielkie
- 25 lipca – Sieraków (Słoneczko)
- 26 lipca – Wielki Finał w Zbąszyniu
Zapisy rozpoczynają się o 9:30, a pierwsze mecze ruszają o 10:00. Do rywalizacji mogą zgłaszać się pary męskie, żeńskie oraz miksty, a najlepsze duety z eliminacji wywalczą awans do finału.

Poprzednia edycja po raz kolejny pokazała, że Rutnicki Cup to coś więcej niż zwykły turniej. Na wielkopolskich plażach rywalizowali zawodnicy z różnych zakątków kraju, a finał w Zbąszyniu tradycyjnie dostarczył mnóstwo emocji i stał się jednym z najważniejszych punktów Święta Jeziora. Organizatorzy podkreślali nie tylko wysoki poziom sportowy, ale przede wszystkim wyjątkową atmosferę, która od lat przyciąga uczestników wracających na turniej z sezonu na sezon. Były efektowne akcje, emocjonujące tie-breaki i mnóstwo śmiechu To właśnie ten klimat sprawia, że wielu zawodników wpisuje Rutnicki Cup do swojego wakacyjnego kalendarza na długo przed rozpoczęciem sezonu.
Rutnicki Cup od lat udowadnia, że sport najlepiej smakuje na świeżym powietrzu. Rywalizacja na piasku, rodzinna atmosfera, kibice na plaży i wakacyjny klimat sprawiają, że nawet ci, którzy kończą turniej bez medalu, wyjeżdżają z uśmiechem. A jeśli komuś wydaje się, że plażówka to tylko leżak i lody… wystarczy przyjść na pierwszy mecz. Po kilku akcjach szybko okazuje się, że piasek potrafi być bardziej wymagający niż parkiet, a dwa sety w pełnym słońcu zastępują niejeden trening na siłowni.
Plan na najbliższy weekend? Oborniki – Plaża miejska. Dobierajcie się w pary – pamiętajcie tylko, że osoby niepełnoletnie potrzebują zgody rodzica lub opiekują. Zabierajcie strój kąpielowy, okulary przeciwsłoneczne i… dużo energii do kibicowania.
Bo Rutnicki Cup od 20 lat pokazuje, że lato i siatkówka to duet idealny.

