Nie żyje Robert Wardak
Pewnych osób nie da się zastąpić, niektóre osoby na zawsze zostają w pamięci. Takim człowiekiem był Robert Wardak, który odszedł od nas 2 dni temu. Ostatnie pożegnanie odbędzie się w poniedziałek 31 sierpnia.
Ciężko się było zebrać aby coś napisać. Tacy ludzie odcisnęli piętno nie tylko na naszym postrzeganiu siatkówki, pokazali co to znaczy pasja, którą można przełożyć na konkretne działania, ale także jak pozytywną energią tworzyć atmosferę.
Robert Wardak był pasjonatem siatkówki, mocno związany z siatkówką plażową. Był członkiem zarządu w Polskim Związku Piłki Siatkowej i przewodniczącym Wydziału Siatkówki Plażowej. To dzięki niemu siatkówka plażowa notuje bardzo mocny rozwój w ostatnich latach i coraz więcej dzieciaków zaczęło się pasjonować tą dyscypliną.
W Wielkopolsce znany z organizacji wspaniałych turniejów siatkówki plażowej we Wrześni, które co roku gromadziły wielu znakomitych zawodników. Wspaniała organizacja, doskonała oprawa, topowi zawodnicy, ale przede wszystkim atmosfera, która była niepowtarzalna czy to grali reprezentanci Polski czy początkujący adepci plażówki. To dlatego zawodnicy tak chętnie wracali na wrzesiński piasek. Dzięki Robertowi tak wspaniale udały się zawody siatkówki plażowej podczas ubiegłorocznej XXXI Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Sportach Letnich „Wielkopolska 2025”. Tak duże przedsięwzięcie, ale dla Roberta to nie był problem, z uśmiechem na ustach opowiadał o najtrudniejszych aspektach organizacyjnych. Wszyscy pamiętają też zawody Mistrzostw Polski Masters, które na stale wpisały się w kalendarz wrzesińskich zawodów.
Ale Robert to też Krishome Września, obecnie drugoligowy zespół, ale wszyscy pamiętamy jak walczył w 1 lidze o najwyższe lokaty. To także dzięki Robertowi Wardakowi zespół z Wrześni był rozpoznawalny na polskiej mapie siatkówki halowej, a Września stała się ważnym ośrodkiem siatkarskim.
Robert Wardak był wspaniałym organizatorem, dla którego nie było rzeczy nie do zrobienia, dla niego wszystko się musiało udać, jak już coś organizował, to dopinał wszystko od sponsorów i działaczy siatkarskich po zawieszanie siatki i grabienie piasku.
Zawsze uśmiechnięty, chętny do pomocy i podzielenia się doświadczeniem . To człowiek który miał czas dla innych, zawsze chętny do rozmowy. Robert nie miał wrogów, Robert potrafił rozmawiać i z osobami które miały to samo zdanie co on, ale także konstruktywnie przekonywać do swoich racji oponentów.
To co powtarza się w komentarzach od osób, które go znały to uczynny, uśmiechnięty, zaangażowany, świetny organizator, jak już coś robił to robił z serduchem.
To wielka strata nie tylko dla całego środowiska siatkarskiego, ale także społeczności wrzesińskiej. I my nigdy nie zapomnimy tego wspaniałego człowieka, który swoim optymizmem i pogodą ducha zarażał całej otoczenie. Nie można się było nie uśmiechać przy takiej osobie. Pozytywną energia zarażał wszystkich wokół.
Ostatnie pożegnanie naszego Prezesa, Ś.P. Roberta Wardaka, odbędzie się w poniedziałek, 31 sierpnia 2026 r


