Aktualności

Energetyk Poznań w IV rundzie Pucharu Polski.

Enea Energetyk Poznań kontra I-ligowiec w Pucharze Polski. Rozpędzony Kalisz i Piła w kryzysie? w I lidze kobiet. Grali ligowcy w II lidze kobiet i mężczyzn, czyli przegląd występów naszych zespołów na szczeblu centralnym.

Bez wątpienia najważniejszym wydarzeniem weekendu był awans Enea Energetyka Poznań do IV rundy Pucharu Polski. W niedzielę wieczorem do Poznania przyjechał MCKiS Jaworzno, czyli zespół występujący na szczeblu I Ligi Mężczyzn. I nie ma co ukrywać pod względem budżetu czy doświadczenia to zespół z Jaworzna był faworytem tego spotkania. Przemawiała za tym również historia ostatnich spotkań między tymi zespołami. W 2023 roku, gdy Energetyk był gospodarzem turnieju półfinałowego o awans do I Ligi Mężczyzn, jednym z uczestników był właśnie zespół MCKiS. Wtedy wygrał 3:0, zajął drugie miejsce w półfinale. Tę samą lokatę powtórzył w finale i uzyskał awans do I ligi. Rok temu, równie na szczeblu III rundy Pucharu Polski do Poznania również zawitali jaworznianie i wygrali 3:0, choć warto wspomnieć, co nam przypomniał Energetyczny spiker – Filip Majewicz, że dwa sety zakończyły się wynikami 26:24.
Niedzielny mecz Energetyka z MCKiS-em mieliśmy przyjemność komentować dla afterWork_art – link poniżej i zaczynając transmisję oraz powołując się na wymienione wyżej fakty zaznaczyliśmy, że to goście są faworytem spotkania. Ale też warto wspomnieć, że gdy przed meczem podeszliśmy do trenera Dominika Hajduka i lekko go zaczepiliśmy, że I liga, że ogranie, doświadczenie i warunki fizyczne rywali, warto wspomnieć, że średnia wzrostu jaworznian (bez libero) to 198 cm, raczej na papierze nie dawały szans Energetycznym. Odpowiedział tylko, ale ja mam „małych wariatów”.

Ni i ci wariaci pokazali kawal charakteru i przede wszystkim siatkówki. Pierwszy set wprawdzie dla gości 25:19, ale trochę to wyglądało tak, jakby Energetyk dał się wystrzelać gościom, by potem przejść do przejęcia inicjatywy i kontroli nad meczem. Dwa kolejne sety praktycznie od początku do końca dla poznaniaków i pewne wygrane do 20 i 16. Czwarty set był wisienką na torcie tego meczu. Wreszcie wyrównany i emocjonujący set. Najpierw w końcówce inicjatywa po stronie gospodarzy, którzy mięli piłki meczowe. Niewykorzystane. Wtedy goście zaczęli przeważać i oni mieli kilka piłek setowych, wybronionych po profesorsku przez Energetycznych. Potem kontra i break. Znów bliżej wygranej poznaniacy i dopiero po którejś piłce meczowej, atak Bartosza Chrzanowskiego zakończył ten mecz. 36:34 w secie numer cztery co oznaczało koniec spotkania i awans Energetyka do IV rundy Pucharu Polski. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano młodego środkowego Krzysztofa Pietruszewskiego. W kolejnym etapie Enea Energetyk 26. listopada zmierzy się u siebie ze zwycięzcą pary AS Słubice – Stal Nysa (ten mecz 12. listopada).
A jak ktoś ma ochotę zobaczyć wygraną Energetyka z Jaworznem podpinamy link:

To dorzucamy jeszcze drabinkę Pucharu Polski:

Do tej pory nie włączaliśmy w naszych zakładkach „wyniki” rozgrywek Pucharu Polski, ale zastanawiamy się czy tego nie zrobić. Choćby dlatego, żeby mieć jakiekolwiek archiwum wyników dla potomnych, bo wiadomo, że WZPS do kiedy prezesem będzie Jacek Broński, który „opiekuje się” wielkopolskimi zespołami czegoś takiego nie zrobi. Dajcie znać w komentarzach lub wiadomościach czy mamy to zrobić.

Zostajemy na szczeblu centralnym i zaglądamy do I Ligi Kobiet. Na razie jak buldożer niszczący wszystko na swej drodze kolejne mecze przemierza Netland MKS Kalisz. Kolejna wygrana, być może nad najtrudniejszym rywalem w lidze, czyli KSG Warszawa 3:1. Kaliszanki pewnie bez straty punktu na czele ligowej tabeli.
Warto przytoczyć, że jeszcze w czerwcu nie było w ogóle pewne, czy MKS wystartuje do rozgrywek, bo ówczesny „prezes” sondował możliwość sprzedania miejsca. A dziś kaliszanki są głównym kandydatem do awansu i powrotu w szeregi Tauron Ligi.
Na szczęście dla klubu zmienił się prezes, którym obecnie jest Jacek Pasiński. Wprawdzie został namaszczony przez swojego poprzednika, ale w tym przypadku to człowiek związany z siatkówką i w przeciwieństwie do swojego poprzednika, jemu zależy na siatkówce w Kaliszu. Warto wspomnieć, że poprzedni prezes – Błażej Wojtyła, który prywatnie jest całkiem sympatycznym człowiekiem, ale już prezesem miernym. Głównie zasłynął z tego, że potrafił w wywiadach mówić, że skoro była zawodniczka jego klubu, względem której miał długi wynikające z kontraktu zarabia niezłe pieniądze w innej lidze, nie powinna się domagać spłaty zaległych zobowiązań czy nie wypłacać pensji zawodniczkom, bo jego zdaniem nie przykładały się do treningów, albo próbować zamykać Sportowe Liceum w Kaliszu. Oczywiście miało to wszystko drugie dno, gdyż „prezes” Wojtyła jest w Zarządzie Związku Piłki Ręcznej w Polsce, czyli Polskiego Związku Piłki Ręcznej, który powinien mieć nazwę PZPR, skoro tacy ludzie tam zasiadają i głównym celem jego działania było zniszczenie siatkówki w Kaliszu i przekierowanie miejskich pieniędzy na piłkę ręczną właśnie. Do dziś trwają audyty z prezesury Wojtyły, które pewnie zakończą się zawiadomieniami do odpowiednich służb. Bo albo jakieś dokumenty zaginęły, albo rozliczenia są bardzo zagmatwane. Coś a’la WZPS, tylko na większą skalę. Ale warto też dodać, że Wojtyła po zakończeniu prezesowania w MKS-ie znalazł przystań przy powiecie kaliskim. Taka pis-owska nominacja dla miernych, ale wiernych zasłużonych działaczy.

Wracając do sportu, trochę na drugim biegunie w I Lidze Kobiet jest Enea Klub Siatkarski Piła. Czy to kryzys? Na pewno takie pytanie można postawić, bo pilanki przegrały trzy z ostatnio czterech rozegranych meczów.
Najpierw przegrana 1:3 z KSG Warszawa, ale tu trzeba przyznać, że rywal był bardzo wymagający. Potem porażka z BAS-em Białystok i to już było uznawane za niespodziankę, bo jednak druga drużyna poprzedniego sezonu I Ligi Kobiet u siebie taki mecz powinna wygrać. W kolejnym meczu wprawdzie wygrana z SMS PZPS Szczyrk, ale powiedzmy sobie szczerze, że zespół, który ma aspiracje do awansu o szczebel wyżej z wprawdzie młodymi, utalentowanymi i wyselekcjonowanymi dziewczynami z całej Polski, ale jednak bez doświadczenia w seniorskim graniu, powinna się przejechać. To jednak seta stracił i było sporo problemów. A w ostatniej kolejne przegrana do zera w Imielinie.
My jednak kryzysem tego byśmy nie nazwali. Współpracujemy z klubem z Piły już trzeci sezon i z doświadczenia możemy powiedzieć, że jesień zawsze jest dość… nieprzewidywalna. Trener Damian Zemło lubi wtedy poeksperymentować ze składem, porotować i mieć jak największą ilość zawodniczek pod grą. Wiadomo, że rozliczenie następuję na koniec sezonu, a Piła odkąd jest w I lidze zawsze jest w finale. Na pewno problemem są kontuzje, bo w ostatnim czasie wypadły trzy środkowe i trzeba grać tym co się ma, bez możliwości rotacji. Dlatego mimo tego nie najlepszego początku i środka tabeli na obecnym etapie, jesteśmy spokojni o dalszą część sezonu.
W następnej kolejce I Ligi Kobiet Netland MKS Kalisz wyjeżdża na mecz do Węgrowa, a Piła ma przerwę, bo w tym terminie rozegrała już mecz awansem ze Szczyrkiem.
Terminarz, wyniki i tabela I Ligi Kobiet znajdziecie TUTAJ.

Przechodzimy na parkiety II Ligi. Panowie mają za sobą rozegrane siedem kolejek. Na czele tabeli Volley Żychlin, ale na drugim miejscu z kompletem wygranych i jednym meczem zaległym Enea Energetyk Poznań. Poznaniacy w ostatniej kolejce w derbach Wielkopolski pokonali na wyjeździe 3:0 Krishome Września. W innym meczu derbów naszego województwa, Wilki Wilczyn również bez straty seta ograli Tarnovię Volleyball Tarnowo Podgórne. Joker Piła z Gdańska przywiózł tylko jednego seta, co nie dało mu punktów, a mecz Cargill’u Słupca z rezerwami Trefla Gdańsk został przełożony na 23. listopada.
W tabeli Energetyk z zaległym mecze na drugim miejscu ze stratą trzech punktów do lidera. Na trzecim Słupca, piątym – Wilczyn. te zespoły również mają na koncie sześć meczów.
Wszystkie wyniki, terminarz i tabela II Ligi Mężczyzn do zobaczenia TUTAJ.

Cztery kolejki mają za sobą siatkarki w II Lidze Kobiet. O ile wśród panów, wszystkie nasze zespoły grają w jednej grupie, to wielkopolskie zespoły pań są rozbite na dwie różne grupy.
W grupie 1 reprezentują nas Energetyk, Szamotulanin i ZSMS Poznań. Kolejność nie jest przypadkowa, bo w takiej kolejności nasze zespoły plasują się obecnie w tabeli. Wszystkie mają rozegrane po cztery mecze i zanotowały trzy wygrane. Z taką tylko różnicą, że ZSMS ma jeden punkcik mniej. Zajmują obecnie odpowiednio miejsca 3., 4. i 5. miejsca w tabeli. I trzeba przyznać, że całkiem przyjemnie patrzy się teraz w tabelę właśnie, gdy nie trzeba drżeć o utrzymanie. Ostatnia kolejka była również bardzo sympatyczna, bo wszystkie nasze zespoły wygrały swoje mecze. Energetyk na wyjeździe pokonał Skarpę Toruń bez straty seta, Biofarm Szamotulanin ograł 3:1 w Gdańsku mocny w poprzednim sezonie JohnnyBros AZS Uniwersytet Gdański, a ZSMS po pięciu setach pokazał wyższość nad Pałacem Bydgoszcz.

W grupie 2 już tak kolorowo nie jest, bo nasze zespoły są w dolnej części tabeli. Przed ostatnią kolejką oba nasze kluby, czyli GLKS Janków Przygodzki i VII LO SMS Amber MKS Kalisz nie zaznały jeszcze wygranej. Teraz musiało się to zmienić, gdyż te kluby stoczyły bój między sobą. W Jankowie to gospodynie okazały się lepsze 3:1 i zanotowały pierwszą wygraną na swoim punkcie. Wcześniej dopisały do swojego dorobku dwa punkty, za dwie porażli po tie-breakach i z dorobkiem 5 punktów są obecnie na siódmym miejscu. Gorej wygląda sytuacja kaliszanek, gdyż w rubryce punkty widnieje tam cały czas cyfra zero.

Wszystkie wyniki, tabele i terminarze II Ligi Kobiet dostępne TUTAJ.