Aktualności

Kiepścizna na szczeblu

Nie był to dobry weekend dla wielkopolskich zespołów występujących w rozgrywkach szczeblowych. Na swoim poziomie pierwszoligowe Kaliszanki,  a reszta?

W 1. lidze pań na czele w dalszym ciągu Netland Kalisz. Kolejne zwycięstwo i wydaje się, że nic nie zabierze 1 miejsca po fazie zasadniczej. Kaliszanki mają 3 punkty przewagi nad KSG Warszawa i jeden zaległy mecz z Nike Węgrów, który zajmuje ostatnią pozycję w tabeli. Kto nie wyjechał na ferie, to zapraszamy do hali już w najbliższą środę na to zaległe spotkanie, bo z pewnością będzie wielkie świętowanie. Uczniowie oglądają za darmo!

Nieco gorzej idzie pilankom, które w niezwykle ważnym meczu w Sosnowcu uległy gospodyniom 1:3. „Nie tego oczekiwali kibice, nie tego oczekiwały same siatkarki Enea KS Piła. W zaciętym meczu w Sosnowcu lepsze okazały się gospodynie. Emocji nie brakowało od samego początku, ale najwięcej przyniosły ich sety drugi i czwarty, w których wyraźnie prowadził zespół z Piły (w czwartym nawet 11:5, potem 16:11). Jednak to zawodniczki z Zagłębia lepiej wytrzymywały końcówki i ostatecznie wygrały 3:1. Do końca fazy play-off pozostały już tylko dwa mecze. W najbliższą sobotę Enea KS Piła podejmie w hali przy Żeromskiego 90 zespół PMKS Nike Węgrów, a 7 marca zagra w Legionowie.” – przekazano w oficjalnym komunikacie. I te mecze trzeba po prostu wygrać!

W drugiej lidze kobiet 0:4. Szamotulanin, który jest wiceliderem 1. grupy przegrał w Bydgoszczy z Pałacem, który jest notowany 5 pozycji niżej. Jak napisano na profilu klubu, dziewczyny zagrały słaby mecz. Może dlatego, że i tak mają zagwarantowane miejsce w fazie play-off? Niemniej nie przystoi drużynie mającej aspiracje do 1 ligi, aby nie podbijać piłek spadających długim lotem w środek boiska. O najlepszą czwórkę musi walczyć Energetyk, który nie zdobył punktu z zespołem z Gdańska, tym razem Johnny Bros. To druga pod rząd porażka z gdańskim zespołem, bo 3 dni wcześniej energetyczne uległy liderowi Gedanii Gdańsk. Kolejną porażkę zanotował UKS ZSMS Poznań, który jest w bardzo trudnej sytuacji, bo zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Po niezwykle zaciętym spotkaniu z zespołem Skarpy Toruń ostatni 16 punkt w tiebreaku poszedł do przejezdnych, poznanianki zainkasowały 1 punkt i muszą walczyć o utrzymanie w 2 lidze. W 2. grupie GLKS Barycz Janków Przygodzki przegrał u siebie z liderem z Kobyłki robiąc chyba niespodziankę w pierwszym secie wygrywając do 16. Niestety kolejne 3 sety dla przyjezdnych. Przed Wielkopolankami jeszcze 2 trudne mecze z zespołami z 2 i 3 miejsca, ale utrzymanie w 2 lidze jest niezagrożone. Trudniej ma VII LO SMS Amber MKS Kalisz, który swój mecz z 16 kolejki z Łaskovią ma przełożony na 24.02. I ten mecz trzeba wygrać, aby mieć szanse na utrzymanie przed dwoma ostatnimi kolejkami z wyżej notowanymi rywalkami. Są ferie, więc jest szansa, aby wolny czas wykorzystać na kibicowanie młodym siatkarkom z Kalisza.

To nie była dobra kolejka wielkopolskich zespołów w 2. lidze mężczyzn. Dwie wygrane, w tym jeden pojedynek derbowy. Największą niespodzianką jest chyba przegrana Energetyka na własnym parkiecie. Na profilu zespołu napisano: „To nie był nasz mecz i nie zagraliśmy na swoim poziomie. Wiemy, że stać nas na dużo więcej”. Wicelider nie ugrał nawet seta z gorzowskim Stilonem, który jest na 9 miejscu. Także Bajenka Wilczyn przegrała u siebie z gdańskim Treflem po niezwykle emocjonującym meczu – w tiebreaku 15:17. Także na własnym parkiecie poległ pilski Joker, ale rywalem był lider z Żychlina, więc nie jest to wielką niespodzianką. Gratulacje składamy Cargillowi z Słupcy, który zdobył cenne 3 punkty i pozostaje w walce o play-off. Derbowy pojedynek mieliśmy w Lusówku, gdzie swoje mecze gra Tarnovia. Rywalem był Krishome Września, z którym Tarnowianie sąsiadowali w tabeli. Zwycięstwo gospodarzy daje matematyczne szanse podopiecznym Tomasza Jaroszczaka walki w play-offach, ale jak powiedział trener, muszą się oglądać także na rywali. A w dwóch ostatnich kolejkach punkty musiałyby zgubić zespoły gdańskiego Trefla i Słupcy. Po spotkaniu rozmawialiśmy także z prezesem Tarnovii Bartoszem Witkowskim, którego zapytaliśmy o oczekiwania względem zespołu oraz o komentarz dotyczący WZPS po wydarzeniach z minionego tygodnia. Udało się namówić na rozmowę Marcina Iglewskiego, który od wielu lat jest związany z zespołem z Wrześni. Opowiedział nam o różnicach międzypokoleniowych, swojej paski do siatkówki i oczekiwaniach względem kolegów z boiska.